+ Odpowiedz na ten temat
Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 123
Pokaż wyniki od 41 do 50 z 50

Temat: Urządzenia peryferyjne

  1. #41
    Zasłużeni
    • Mój komputer
      • Płyta główna:
      • Asus M5A99X EVO
      • Procesor:
      • Phenom II x4 965 BE
      • Chłodzenie procesora:
      • Prolimatech Panther
      • Pamięć RAM:
      • A-Data 2x 4GB 1600/CL9
      • Karta graficzna:
      • MSI GTX660 2GB OC TF
      • Chłodzenie karty graficznej:
      • TwinFrozr III
      • Zasilacz:
      • BeQuiet! E9 CM 580W
      • Dysk twardy:
      • WD BLACK 500GB AZEX
      • Napęd optyczny:
      • LG GH24NS95
      • Karta muzyczna:
      • Realtek HD
      • Zestaw Audio:
      • MC-2110, HD201
      • Obudowa:
      • Xigmatek Utgard
    Vesper is a splendid one to beholdVesper is a splendid one to beholdVesper is a splendid one to beholdVesper is a splendid one to beholdVesper is a splendid one to beholdVesper is a splendid one to behold Avatar Vesper
    Na forum od
    maj 2005
    Skąd
    Wrocław
    Wiek
    27
    Postów
    8,926

    Domyślnie

    NAZWA: Podkładka A4-Tech X7-800MP
    CENA: 39zł
    SKLEP: Allegro
    FOTO:


    OPIS:
    Bardzo dobra plastikowa podkładka (jak za tą cenę), w.g. mnie wygodniejsza i lepsza niż QCK. Wymiary w sam raz jak na hi-sense, wygodna - nie męczy nadgarstka. Podkładka składa się z dwóch części - plastikowy element po którym ślizga się mysz, wciskany jest w podstawkę wyposażoną w gumowe stópki przez co nie lata po biurku. Jak na razie ma tydzień i nie widać aby się wycierała lub niszczyła ślizgacze gryzonia. Pad jest dwustronny - gładka strona (speed) i chropowata (control).

    ZALETY:
    + cena/jakość
    + rozmiar
    + bdb podstawka antypoślizgowa
    + dwustronna (speed & control)
    + zapakowana w metalowe pudełko

    WADY:
    - dołączony cable holder marnej jakości, często wypada i nie radzi sobie ze sztywnymi przewodami
    Ostatnio edytowane przez Vesper ; 27 kwiecień 11 o 15:14
    Desktop:: FX-6300 || 970 Extreme3 R2.0 || Crucial BT 2x4GB || MSI GTX660 OC TF|| WD Black 500GB || BeQuiet! E9 CM 580W
    Cooling:: Prolimatech Panther 2x UCTB12 || SilentiumPC Aquarius X90 || 4x SilentiumPC 120 700RPM
    Gaming:: CM Storm Octane || A4-Tech X7-801MP || IIYAMA X2377HDS

    OCLab.pl || OC FAQ || Gotowe zestawy || Polecane zasilacze || Co kupić? || Napięcia sprawdzamy miernikiem || Mini Recenzje i Artykuły || Szukaj

  2. #42
    Admin
    • Mój komputer
      • Płyta główna:
      • ASUS Sabertooth P67
      • Procesor:
      • Intel Core i7 2600K
      • Chłodzenie procesora:
      • EK Supreme LT Plexi EK
      • Pamięć RAM:
      • HyperX Genesis Grey
      • Karta graficzna:
      • Asus Radeon HD5870 V2
      • Chłodzenie karty graficznej:
      • EK 5870 CF ASUS V2 - Pl
      • Zasilacz:
      • Enermax Revolution 1250W
      • Dysk twardy:
      • #1: SSD Kingston V+ 128
      • Napęd optyczny:
      • ASUS DVD-RW
      • Karta muzyczna:
      • ASUS Xonar DX
      • Zestaw Audio:
      • Logitech Z-5500
      • Obudowa:
      • Xigmatek Elysium
    Omen is just really niceOmen is just really niceOmen is just really niceOmen is just really niceOmen is just really nice Avatar Omen
    Na forum od
    kwiecień 2007
    Skąd
    Warszawa
    Wiek
    30
    Postów
    16,339

    Domyślnie

    NAZWA: OMEGA SPEAKERS/GŁOŚNIKI 2.0 VOYAGER 6W 3-IN-1 WHITE
    CENA: 89,90 PLN
    SKLEP: OMEGA SPEAKERS/GŁOŚNIKI 2.0 VOYAGER OG-290 6W 3-IN-1 WHITE [41021] | Platinet e-Sklep - płyty cd, płyty dvd, kamerki internetowe, nośniki danych, środki czyszczące, torby do notebooków, portfele na płyty
    FOTO:

    OPIS:
    Przenośny zestaw multimedialny czyli 3 w 1: głośniki komputerowe, radio FM, cyfrowy odtwarzacz audio.

    Specyfikacja techniczna

    Dziś kolejna mini-recenzja mojego autorstwa. W niej chcę Wam przedstawić dość ciekawy (w mojej opinii) produkt, jakim jest „przenośny zestaw multimedialny” Voyager firmy Omega. Czym to w skrócie jest? To dość niewielkie „pudełko”, które łączy w sobie możliwość odbioru radia, ale też podłączenia USB i karty SD z zapisanymi na nich plikami mp3.

    Zacznijmy jednak od początku. Voyagera możemy kupić w jednym z dwóch dostępnych kolorów – białym i czarnym. Ja zdecydowałem się na biały, gdyż sądziłem, ze ładnie wkomponuje się w łazienkę, w której zamierzałem go postawić. Zapytacie czemu? Otóż zawsze rano słucham radia i przy okazji zerkam na zegarek, czy zdążę na autobus, pomyślałem więc, ze zastąpię obecnie używane radio czymś nowocześniejszym, bardziej stylowym i mniejszym. Całość ma ok. 9,5 cm wysokości8, 5 cm szerokości i tyleż głębokości – to biały, elegancki prostopadłościan.

    Na jego przedzie umieszczono niebieski wyświetlacz, na górze przyciski Play/Pause, zmiany trybu pracy oraz regulacji głośności i odtwarzanej stacji/ścieżki muzycznej. Z tyłu znalazło się miejsce na przełącznik zasilania, gniazdo mini-USB do ładowania, port USB i kart SD oraz wejście Line, zaś boki to dwie plastikowe siateczki, za którymi ukryte są głośniki. Umówmy więc te elementy, zaczynając od ekranika.
    Jest on mały (4x1,4 cm) i mieści niewiele szczegółów. W przypadku odbioru radia jest to tylko aktualna częstotliwość i napis MHz, zaś odtwarzania z USB/SD aktualna i całkowita liczba utowrów, aktualny czas piosenki kręcąca się płytka – niech nie zmyli Was zdjęcie na pudełku, na którym widać dwukolorowy wyświetlacz z kompleksowymi informacjami, equalizerem i poziomem naładowania baterii – w tym, co mam ja nic takiego nie ma. Właśnie, bateria – nie ma o niej informacji nie wiadomo, w jakim jest stanie i ile podziała jeszcze urządzenie. Słabo, bo o tym, że bateria nie działa dowiadujemy się oczywiście w momencie, w którym padnie. Z drugiej jednak strony – wystarcza na kilka godzin ciągłej gry bądź na jakieś 2-3 tygodnie słuchania przy myciu zębów

    Górne przyciski to nasze centrum sterowania – możemy to zatrzymać bądź wznowić odtwarzanie mp3, sterować głośnością, zmieniać ścieżki i tryby (radio, line, USB/SD). Szczególnie środkowe kółko (głośność i zmiana ścieżki) dla mnie pracują zbyt topornie i ze zbyt głośnym klikiem – nie muszą reagować na ledwie muśnięcie jak ekrany dotykowe w telefonach, lecz teraz pracują odrobinę za „twardo”.
    Najważniejszym elementem na tyle obudowy jest oczywiście włącznik – i tutaj ta samo uwaga, jak do przycisków. Działa zbyt topornie :/ Jest mały, jego krawędzie są stosunkowo ostre i częste przełączanie nie jest wygodne. Czemu jednak częste? Otóż Voyager ma coś takiego, jak funkcja Sleep/wygaszenie, jednak cały czas podświetlone jest górne kółko do sterowania (co zjada baterię) a włączyć go można tylko z pilota – czemu nie mogę wybudzić go dowolnym przyciskiem na obudowie?! Albo wyłączamy go mechanicznie wspomnianym przełącznikiem albo z pilota (tak, w zestawie znajdziemy mały pilot!), jednak wtedy narażamy się na stopniowy zanik baterii, bo przecież podświetlenie „samo się nie robi”. Dlatego jednak, aby oszczędzać akumulator, wolę całość wyłączać.

    Dalej mamy złącze mini-USB służące do ładowania wspomnianego akumulatora. Wystarczy podpiąć do komputera i poczekać nie-wiadomo-ile, aż Voyager się naładuje. Brak wskaźnika naładowania poziomu baterii sprawia, że nie wiemy, czy wystarczą mu 3h czy musi postać te 12h.

    USB i SD są proste w obsłudze – podpinamy jedno z urządzeń do stosownego portu a po chwili (nader krótkiej, co jest imponujące jak na takie urządzenie – uruchamia piosenki błyskawicznie!) i już cieszymy się muzyką.

    Wtyczka Line pełni dwie funkcje – dołączony przewód jack-jack robi za antenę radiową, ale też możemy podłączyć go do dowolnego wyjścia słuchawkowego w naszym mp3 czy telefonie i słuchać muzyki na głośnikach Voyagera.

    No właśnie, w końcu doszliśmy do kwestii głośników. Według pudełka mają po 3W, według napisu z tyłu urządzenia – po 2,5W. Niemniej w mojej opinii grają bardzo porządnie i to jest główna zaleta tego odtwarzacza. Skala głośności kończy się przy 25, kiedy to już faktycznie słychać wyraźnie niedomaganie zarówno głośników jak i obudowy, jednak na 20-22 grają głośno i całkiem czysto, a to wystarczy, aby umuzyczni dowolną, niewielką imprezę. Może nie aż tak, ze sąsiedzi ze wsi obok będą dzwonić na policję, ale w kilkuosobowej grupie pod namiotem czy przy ognisku – Voyager z powodzeniem pomoże puścić ulubione kawałki z pendrive czy czyjejś komórki. Bardzo fajnie brzmi też konsola PSP w połączeniu z Voyagerem – wiele fragmentów muzycznych z różnych gier to prawdziwe perełki, a konsolowe głośniki są małe i grają dość słabo. Podłączenie PSP do Voyagera sprawia, że muzyka nabiera stosownej głębi i basu. Właśnie – kolejne zaskoczenie to właśnie jakość basu – można by się spodziewać, że tak małe głośniki, zamkniętej w plastikowej obudowie dobrze odtworzą jedynie tony wysokie, jednak jest o wiele lepiej. Typowo „mocne”, basowe fragmenty mają porządne „tupnięcie” i słucha się ich bardzo przyjemnie.

    Opisałem urządzenie i wypunktowałem chyba tylko jedną wadę – czy jedyną? Otóż nie, jest kilka rzeczy, które może nie są wadami, ale po prostu denerwują.
    Pierwsza rzecz to mały wyświetlacz, przez co trudno o zawarcie na nim istotnych informacji. Gdzie jest wskaźnik naładowania akumulatora, pytam ponownie?! Dziwnie rozwiązano też programowanie stacji – można je wyszukać i Voyager zapisze je po kolei. Kłopot w tym, że nie możemy (albo nie odkryłem jak ) ustalić sobie swojego spisu stacji w preferowanej przez nas kolejności. A ręczne wyszukiwanie i przechodzenie między stacjami jest dość długie.

    Bardzo brakuje mi też czegoś tak banalnego, jak ZEGAREK. Miałem nadzieję, że znajdę tę elementarną funkcję – radio jest, muzyczka jest, byłby zegarek i byłbym szczęśliwy. Dlaczego go zabrakło? Odtwarza mp3 z pendrive, a nie może pokazywać godziny?

    Na upartego można powiedzieć, że fajnie by było, gdyby Voyager mógł działać jako radio „stacjonarne” dzięki dołączanej wtyczce do gniazdka 230V, ale to tylko taka sugestia.
    Wspominałem już o przyciskach i przełączniku zasilania, które uważam za słabo zrobione, ale warto to wypunktować w podsumowaniu.

    W podsumowaniu napiszę, że Omega Voyager zaskoczył mnie bardzo pozytywnie jako coś, co można nazwać „głośniczki z funkcją radia”. Gra toto bardzo przyjemnie i całkiem głośno a wyraźnie, do tego jest niewielkie, poręczne i bateria trzyma całkiem długo.

    Poważnych wad nie ma, są za to mankamenty, które nie pozwalają urządzeniu być „świetnym” a tylko „dobrym”. Gdyby je wyeliminować, zrobić ciut większy wyświetlacz i dodać na nim działający ciągle zegarek – byłoby to naprawdę rewelacyjne rozwiązanie na małego, „łazienkowego grajka”. ?Bez tego nadal jest to ciekawe urządzenie i spokojnie możecie zastanowić się nad jego zakupem.

    ZALETY:
    • Bardzo fajna jakość dźwięku
    • Dołączony pilot
    • Odczytuje mp3 z USB i kart SD
    • Wygląda ładnie i jest niewielkie
    • Akumulator trzyma całkiem długo

    WADY:
    • Brak zegarka
    • Dziwne ustawianie stacji radiowych
    • Kultura działania klawiszy i przełącznika
    • Niedopracowane uruchamianie ze stanu „uśpienia”

    Moja ocena? Szkole 4+
    Podstawy języka polskiego

    Bynajmniej przynajmniej || Choć chodź || Czego dlaczego
    Dlatego dla tego || Jakiś jakichś || Kąt kont || kuć kłuć || Może morze
    Póki puki || Szlag szlak || Tempo tępo || Więc wiec || Żyć rzyć
    cdn...




  3. #43
    Znawca
    • Mój komputer
      • Płyta główna:
      • AsRock M3A785GMH-128M
      • Procesor:
      • AMD Athlon II X2 240
      • Chłodzenie procesora:
      • Scythe Yasya-1000
      • Pamięć RAM:
      • 2x4GB Ballistix 1600MHz
      • Karta graficzna:
      • Saphire HD 7850 1 GB OC
      • Chłodzenie karty graficznej:
      • Fabryczne
      • Zasilacz:
      • Pentagram 620W
      • Dysk twardy:
      • WD1002FAEX + HD103J
      • Napęd optyczny:
      • AD-7243S i DVR-S19LBK
      • Karta muzyczna:
      • integra AC'97
      • Zestaw Audio:
      • Słuchawki Philips SHP250
      • Obudowa:
      • NZXT Phantom
    barythepooh will become famous soon enoughbarythepooh will become famous soon enough Avatar barythepooh
    Na forum od
    czerwiec 2007
    Skąd
    Z południa.
    Postów
    2,816

    Domyślnie

    NAZWA: Słuchawki – MEElectronics M2
    CENA: ok. 55 zł (kupiłem za 49 zł)
    SKLEP: Allegro
    FOTO:


    OPIS:

    Jak pisałem przy okazji poprzedniej mini-recenzji, w słuchawkach przeznaczonych do przenośnego odtwarzacza mp3 cenię przede wszystkim niezawodność. Oczywiście pod warunkiem, że zapewniają co najmniej przyzwoitą jakość dźwięku. Około roku temu opisywałem model „Gumy” firmy JVC. Najpoważniejszym zarzutem, jaki wówczas im postawiłem, była kiepska izolacja od dźwięków otoczenia. Trudno się zresztą dziwić, ponieważ nie były to słuchawki dokanałowe. Wydawały mi się przy tym prawie niezniszczalne, jednak, jak pokazało życie, nie doceniłem swoich destrukcyjnych zdolności. Ogarnięty manią wiosennych porządków postanowiłem pewnego dnia przywrócić im pierwotny wygląd. Nie wiem jak to się stało, ale po skończeniu zabiegów regeneracyjno-czyszczących i podłączeniu do playera okazało się, że działa już tylko jeden kanał. Sic transit gloria sluchawkas – przyszła pora, aby rozejrzeć się za ich następcą.

    Dość szybko (jak na mnie) zdecydowałem się na model M2 firmy MEElectronics, a że akurat trafiłem na wiosenną promocję, rychło stały się one moją własnością. Według specyfikacji na stronie producenta:

    - zbudowane są w oparciu o 9 mm magnes neodymowy
    - pasmo przenoszenia wynosi 20 Hz – 20 kHz
    - wartość impedancji to 16 Ohm
    - charakteryzują się czułością równą 93 dB
    - posiadają pleciony, solidny przewód
    - mają pozłacaną końcówkę wtyczki mini-jack o średnicy 3,5 mm

    Słuchawki były zapakowane w przezroczyste pudełko w kształcie walca, mieszczące oprócz nich także komplet zapasowych nakładek silikonowych w trzech różnych rozmiarach, oraz coś w rodzaju kilkuzdaniowej instrukcji obsługi.
    Charakteryzują się one dość ciekawym i – moim zdaniem – więcej niż przyzwoitym wyglądem:



    W oczy rzuca się od razu pleciony srebrno-czarny przewód w przezroczystej osłonie, do którego przymocowany jest przesuwny klips, umożliwiający przypięcie ich do ubrania. Połączenie przewodu ze słuchawkami zabezpieczone jest dodatkowymi przeźroczystymi osłonkami, co dobrze rokuje jeśli chodzi o ich wytrzymałość. Nakładki wykonane są z zaskakująco miękkiego silikonu, przynajmniej odnoszę wrażenie, że jest to o wiele bardziej „podatny” materiał, niż w przypadku modeli, z którymi miałem dotychczas do czynienia. W tym przypadku jest to zaleta zwiększająca komfort ich użytkowania.

    Przyszła pora na odsłuch i tu na początku pojawiło się zaskoczenie. Słuchawki miały pozwolić cieszyć się wyeksponowanym basem, którego zresztą jestem zwolennikiem. Tymczasem dźwięk, który usłyszałem, składał się z wyraźnie zaakcentowanych górnych rejestrów, przy przytłumionych i mało wyrazistych niższych partiach dźwięku. W dodatku izolacja od otoczenia była niewiele lepsza, niż w słuchawkach dousznych. Rozczarowanie było duże. Na szczęście w oczy rzuciła mi się uwaga, że wrażenia dźwiękowe mogą zależeć od osobistych preferencji, oraz zalecenie, żeby dopasować rozmiar końcówek oraz głębokość ich wsunięcia zgodnie z indywidualnymi odczuciami. Zmieniłem więc końcówki na większe, wypróbowałem kilka ich ułożeń w uchu – i to było to. Dzięki lepszemu dopasowaniu słuchawek mogłem uzyskać lepszą izolację od otoczenia a także usłyszeć pełnię dźwięku.

    Warto pamiętać, żeby decydując się na słuchawki dokanałowe spędzić chwilę na ich odpowiednim dopasowaniu i dobraniu odpowiedniej wielkości nakładek. Ale to pewnie wszystkim (oprócz mnie) było od dawna wiadome.

    Obecnie, po kilku tygodniach ich eksploatacji, mogę śmiało powiedzieć, że to był udany zakup. Jedyny zarzut, który mógłbym - i to trochę „na siłę” - im postawić, to że jednak (zwłaszcza w niektórych utworach) brakuje mi mocnego, basowego tąpnięcia. Za to dzięki dobremu tłumieniu dźwięków z zewnątrz oraz ich wyrazistemu, czystemu i dynamicznemu brzmieniu, mogłem obniżyć na odtwarzaczu głośność o dwie-trzy „kreseczki”.
    Choć to nie są najlepsze słuchawki, z którymi miałem do czynienia, to na pewno najlepsze, jakie dotąd sobie sprawiłem. Oby tylko okazały się równie solidne, jak na to wyglądają. Dzięki nim nabrałem ochoty na jeszcze lepsze wrażenia dźwiękowe, ale to już będzie wymagało inwestycji także w odtwarzacz.


    ZALETY:

    + korzystna cena
    + solidne wykonanie
    + dobre jakościowo brzmienie
    + bardzo dobra izolacja od dźwięków otoczenia
    + ciekawy wygląd
    + dodatkowe trzy pary nakładek w komplecie

    WADY:

    - na upartego - czasem zbyt mało soczysty bas
    Ostatnio edytowane przez Sztyki ; 09 luty 12 o 19:38
    __________________
    eM250 KAV60: Atom N270 1,6GHz : Intel 945GSA/GMA950 : 2GB Micron DDR2 667MHz : 160GB HDD

    W teorii nie ma różnicy między teorią i praktyką. W praktyce jest.

    [...] Offtop, w którym uczestniczy moderator, nazywamy "lekką dygresją" [...] by Hamster Chief

  4. #44
    Znawca
    • Mój komputer
      • Płyta główna:
      • AsRock M3A785GMH-128M
      • Procesor:
      • AMD Athlon II X2 240
      • Chłodzenie procesora:
      • Scythe Yasya-1000
      • Pamięć RAM:
      • 2x4GB Ballistix 1600MHz
      • Karta graficzna:
      • Saphire HD 7850 1 GB OC
      • Chłodzenie karty graficznej:
      • Fabryczne
      • Zasilacz:
      • Pentagram 620W
      • Dysk twardy:
      • WD1002FAEX + HD103J
      • Napęd optyczny:
      • AD-7243S i DVR-S19LBK
      • Karta muzyczna:
      • integra AC'97
      • Zestaw Audio:
      • Słuchawki Philips SHP250
      • Obudowa:
      • NZXT Phantom
    barythepooh will become famous soon enoughbarythepooh will become famous soon enough Avatar barythepooh
    Na forum od
    czerwiec 2007
    Skąd
    Z południa.
    Postów
    2,816

    Domyślnie

    NAZWA: Mysz – KUDOS (SL-6398-SBK) firmy SPEEDLINK
    CENA: od 139 zł
    SKLEP: SPEEDLINK / Products / Gaming Accessories / PC Gaming / Mice / Wired / KUDOS Gaming Mouse, black

    FOTO:



    OPIS:

    Na wstępie muszę się przyznać, że mysz jest tym elementem zestawu komputerowego, któremu jak dotąd poświęcałem chyba najmniej uwagi. Przez moje biurko przewinęło się sporo różnych „gryzoni” i choć nigdy nie były to modele „najtańsze z dostępnych”, gdyż wygodę i trwałość bardzo sobie cenię, to nie miałem dotychczas urządzenia z możliwością regulacji czułości sensora czy dopasowania wagi za pomocą ciężarków. Jak dotąd wystarczała obecność pokrętła i dodatkowych przycisków. Tak było do momentu, gdy w moje ręce wpadła myszka o groźnie i tajemniczo brzmiącej nazwie KUDOS Gaming Mouse firmy SPEEDLINK (produkującej ponadto klawiatury, joysticki, gamepady, kierownice oraz inne akcesoria komputerowe).

    Na początek wypada napisać, jak wytwórca zachwala swój produkt. Ze strony internetowej można dowiedzieć się, że jest to model wyposażony w laserowy sensor 5000 dpi posiadający 50 stopni regulacji. Częstotliwość próbkowania wynosi wynosi 1000 Hz (USB 2.0), a szybkość śledzenia 150 ips. Kanał danych do zmian w locie ma 16 bitów. Wewnętrzna pamięć myszki to 8 kB. Istnieje możliwość zapisania ponad 2900 makr. Nadto jest to mysz wyposażona w 9 programowalnych przycisków, przycisk zmiany czułości, przycisk zmiany profili, szerokie pokrętło o 4 funkcjach z wyraźnym rastrem oraz system wyważania za pomocą ciężarków. Tyle teorii – czas na praktykę.

    1. Zawartość pudełka.

    Przyznam, że już samo pudełko wyglądem, wielkością oraz zawartością zrobiło na mnie wrażenie. Błyszczące, utrzymane w czerwono-czarnej kolorystyce, z wypunktowanymi informacjami na temat głównych cech urządzenia. Pudełko jest „wielokrotnego” użytku - to nie blister, do którego otwarcia najlepiej nadają się nożyce ogrodowe:



    W środku, oprócz myszki, znaleźć można:
    - zasobnik z 6 ciężarkami do wyważania, po 6 gram każdy
    - komplet zapasowych podkładek ślizgowych
    - płytę CD ze sterownikami oraz instrukcję obsługi
    - podręcznik szybkiej instalacji
    - katalog produktów firmy Speedlink



    Podręcznik szybkiej instalacji jest w kilku językach, w tym po polsku. Na płytce CD znajdziemy instrukcję, również m.in. w naszym języku ojczystym. Niby nie powinno dziwić – a jednak. Duży plus dla producenta.

    2. Pierwsze wrażenia.

    Pierwsze, co przyszło mi do głowy po wyjęciu myszy z pudełka to słowo „duża”. Urządzenie jest pokaźnych rozmiarów, dobrze i – co ważne – nie przesadnie wyprofilowane. Centralne miejsce zajmuje potężna, karbowana rolka, za którą umieszczono niewielkie przyciski zmiany czułości oraz wyboru profilu. Korpus i przyciski, wykonane z tworzywa z mocnym połyskiem, są jednolicie czarne. Na jej bokach znajdują się antypoślizgowe nakładki wykonane z tworzywa o fakturze gumy. Na grzbiecie myszy znajdują się cztery niebieskie diody przypisane do wybranego stopnia czułości i jedna dioda zmieniająca kolor w zależności od wybranego profilu użytkownika. Po lewej stronie znajdują się dwa długie i wąskie przyciski obsługiwane kciukiem.
    Na spodniej stronie, oprócz oczywiście sensora i ślizgaczy, znajduje się kołowy „magazynek”, do którego możemy włożyć od jednego do sześciu ciężarków, dopasowując wyważenie myszki do własnych potrzeb:



    Zasobnik ten jest przykryty zaślepką, odskakującą po naciśnięciu niewielkiego, okrągłego przycisku – przemyślane i praktyczne rozwiązanie.
    Co do wielkości klawiszy „lewego” i „prawego” oraz ich skoku nie mam żadnych zastrzeżeń – są jakby idealnie dobrane do moich preferencji. Odgłos kliknięcia jest wystarczająco cichy, żeby nie doprowadzać do szału drugiej osoby, przebywającej w tym samym pomieszczeniu, a nie korzystającej aktualnie z komputera.

    Jeśli chodzi o klawisze obsługiwane kciukiem początkowo miałem do nich dość duże zastrzeżenia. Trzymając myszkę tak, jak poprzednie posiadane modele, miałem pewien kłopot z bezproblemowym naciśnięciem przedniego przycisku. Żeby to zrobić musiałem mocno wyciągnąć kciuk do przodu. Zapewne osoby z palcami pianisty nie będą miały tego problemu, ja rozwiązałem go tak, że przesunąłem uchwyt odrobinę do przodu. Po kilku dniach taki sposób jej trzymania wydaje mi się już całkowicie naturalny i pozwala nawet na wykonywanie bardziej precyzyjnych ruchów, niż poprzedni. Jedyne, co bym zmienił, to wprowadził jednak niewielki odstęp pomiędzy tymi dwoma przyciskami.
    Co się tyczy rolki, to rzeczywiście podczas jej obracania wyczuwa się lekki „chrobot”, tym niemniej kółko myszki Kudos obraca się lekko i bez problemów. Żeby z kolei wychylić je na bok lub nacisnąć trzeba już odrobinę się „przyłożyć” – ma to zapewne zapobiec niekontrolowanemu użyciu innych niż obrót funkcji rolki. Do tego elementu urządzenia również nie mam specjalnych zastrzeżeń.
    Jak wspomniałem, myszka jest dużych rozmiarów. Biorąc dodatkowo pod uwagę jej wyprofilowanie, dla mnie najwygodniej jest posługiwać się nią trzymając ją w „tradycyjny” sposób, czyli – z obca mówiąc – uchwytem typu „palm grip”. Wypróbowałem także tzw. „claw grip” i muszę przyznać, że wrażenia są dość interesujące. Myszka jak najbardziej nadaje się do trzymania także w ten sposób, dodatkowo lepiej obsługuje mi się wtedy przyciski sterowane kciukiem. Doszedłem zresztą do wniosku, że wybór pomiędzy tymi dwoma chwytami zdeterminowany jest tak naprawdę preferencjami użytkownika, a nie konstrukcją czy kształtem gryzonia.

    Nie znajduję natomiast racjonalnego uzasadnienia dla posługiwania się nią trzecim sposobem, czyli tzw. „fingertip grip” (może ktoś kiedyś spolszczy te pojęcia), ze względu na jej rozmiary i profil. Jeśli ktoś, z jakiegoś powodu, posługuje się myszką w ten i tylko w ten sposób, sądzę, że powinien poszukać przede wszystkim mniejszego i lżejszego urządzenia.
    Eksploatację myszki – jako typowy blondyn – rozpocząłem oczywiście od najmniej ważnej rzeczy, czyli zabawy ciężarkami. Zresztą, przez cały czas testów wypróbowywałem zastosowanie różnych ich ilości i konfiguracji. Wnioski są raczej oczywiste – na śliskiej i gładkiej powierzchni jak np. blat biurka, można pozwolić sobie (a nawet jest to wskazane) na dociążenie myszki większą ilością ciężarków, co poprawia w takim przypadku precyzję ruchów. Na bardziej chropowatych powierzchniach można zmniejszyć ich ilość bądź nie stosować wcale. Jest to zapewne kwestia indywidualnych upodobań, zależąca od przyzwyczajeń, definicji pojęcia „wygoda”, krzepy użytkownika, rodzaju podłoża itd. Najlepsze wrażenia miałem stosując od jednego do czterech ciężarków. Przy pięciu czy sześciu mysz jest już zdecydowanie dla mnie za ciężka.
    Gracze „zawodowi” z pewnością mieliby tu coś więcej do powiedzenia, ja poprzestanę na stwierdzeniu, że możliwość zmiany wyważenia urządzenia na pewno stanowi jego dodatkowy atut.

    Mysz Kudos można dopasowywać do swoich osobistych preferencji nie tylko w zakresie jej wagi, ale także – a może przede wszystkim – zmieniając sposób reagowania aplikacji na naciśnięcie poszczególnych klawiszy.

    3. Oprogramowanie.

    Korzystając z dołączonego oprogramowania można utworzyć pięć dowolnie konfigurowalnych profili. Do przełączania się między nimi służy osobny przycisk myszki. O aktualnie wybranym profilu informuje nas kolor diody LED, który można samemu zmienić.
    Aby dokonać zmiany standardowo przypisanych do przycisków myszy funkcji, należy w dołączonym programie samodzielnie utworzyć makra:



    Każde makro może składać się z maksymalnie 64 kroków, będących kombinacją naciśnięć przycisków, obrotów pokrętła (ale nie jego wychyleń) oraz poleceń z klawiatury. Każde makro może działać w trybie „jednorazowego wykonania” - co nie wymaga chyba tłumaczenia, „pętli” - makro powtarzane jest do momentu ponownego naciśnięcia aktywującego je przycisku, oraz „trybu ognia” – akcja powtarzana będzie aż do zwolnienia przycisku myszy.

    Makra można układać z gotowych elementów, takich jak naciśnięcie przycisku myszy, opóźnienie czasowe, naciśnięcie przycisku klawiatury itp., reprezentowanych przez odpowiednie symbole graficzne w edytorze makr, lub rejestrować je „na żywo”, w odpowiednim momencie uruchamiając i zatrzymując opcję rejestracji makra. W zarejestrowanym makrze można następnie ręcznie edytować takie wielkości jak np. czasy opóźnień. Na koniec utworzone makro należy zapisać na dysku twardym.

    Od razu zaznaczę, że dla mnie wygodniejszy był sposób z rejestrowaniem makra „z natury” oraz późniejszą korektą czasów opóźnień. Chcąc zbudować makro z gotowych elementów bardzo często zapominałem np. o konieczności wstawienia znacznika oznaczającego zwolnienie klawisza (wciśnięcie klawisza składa się w edytorze tak naprawdę z dwóch kroków – wciśnięcia i przytrzymania klawisza oraz jego zwolnienia), wskutek czego po wejściu do gry makro działało w sposób inny, niż zamierzony, lub nie działało wcale. Przed tworzeniem makr w sposób krokowy warto obejrzeć kilka zarejestrowanych już makr, żeby lepiej zapoznać się z ich strukturą. Należy także pamiętać, że czasem dwie kolejne czynności musi oddzielać od siebie określony minimalny odstęp czasowy – np. pomiędzy rzuceniem dwóch czarów w grze musi upłynąć kilka sekund. Jeśli przy tworzeniu makra nie uwzględnimy tego faktu, jego działanie zostanie po dojściu do tego momentu przerwane.
    Mysz w tym zakresie nie sprawiła żadnych problemów. Dzięki takim możliwościom możemy sobie w znaczny sposób uprzyjemnić korzystanie za jej pomocą z gier lub innych programów.

    W grach typu „fps” na pewno przyda się możliwość oddania określonej liczby strzałów za pomocą jednego naciśnięcia przycisku, lub też włączenia ciągłego strzelania po jednym kliknięciu myszką. Ale to tylko najprostsze z możliwych rozwiązań. Do „Obliviona” utworzyłem makro, którego działanie polega na tym, że po wciśnięciu bocznego przycisku myszki postać najpierw rzuca na siebie czar maskujący, następnie czar przywołania obrońcy, po czym zmienia miecz na łuk i składa się do strzału. Możliwości są tu prawie nieograniczone i zależą jedynie od naszej inwencji i potrzeb.
    Co się z kolei tyczy czułości myszy, to domyślnie ustawione są cztery stopnie – 900 dpi, 1800 dpi, 3600 dpi oraz 5000 dpi. O tym, jaka czułość jest aktualnie ustawiona, informują nas niebieskie diody LED na obudowie myszy – po wybraniu pierwszego stopnia świeci się jedna dioda, a po wybraniu każdego wyższego stopnia zapala się kolejna.
    Rozdzielczość dla każdego stopnia można ustawić indywidualnie, w zakresie od 90 do 5000 dpi, przy czym dla każdego z profili myszy dostępne są te same cztery stopnie czułości. Można ponadto ustalać różną czułość dla osi X jak i Y.

    4. Eksploatacja.

    Postarałem się przetestować myszkę na kilku różnych, dostępnych dla mnie „podłożach”, takich, jakie stosuję przy codziennym korzystaniu z komputera. Używałem myszki bezpośrednio na blacie biurka, następnie na najzwyklejszej, taniej podkładce z tworzywa, później na lekko „chropowatej” gumowej podkładce pod myszkę (z silikonową podpórką pod nadgarstek), wreszcie na moim ostatnim nabytku – podkładce z gumowanego tworzywa X7-500MP firmy A4Tech.



    Jako, że gra posiada w nazwie dopisek „gaming mouse”, postarałem się o dość intensywne przetestowanie jej w kilku wybranych przeze mnie grach. Postawiłem przede wszystkim na gry dynamiczne – w moim przypadku były to przede wszystkim „Stranglehold”, prehistoryczny „Unreal” w niezawodnym trybie „botmatch” oraz „Unreal Tournament”, a także dobry jak stare wino „Painkiller”. Poza tym „pomachałem” nią trochę walcząc bronią białą w „Oblivionie” oraz skacząc po mapie w „Heroes of Might & Magic”. Na koniec przetestowałem ją intensywnie w jednej z moich ulubionych gierek – zabawnej flashowej „flOw, w której nie dość, że nie ma możliwości zapisu, to dodatkowo brak chwili odpoczynku, więc po około piętnastu minutach zabawy potrafi się już nieźle dać we znaki.
    Na wszystkich wymienionych podłożach mysz sprawowała się bez zarzutu. Nie sądzę także, aby na bardziej „zaawansowanych” podkładkach mysz miała się gorzej spisywać – wręcz przeciwnie.

    Jeśli chodzi o ergonomię i wygodę użytkowania, to Kudos pobiła na głowę wszystkie wcześniej posiadane przeze mnie modele, czemu trudno zresztą się dziwić z powodów, które opisałem na wstępie. Zresztą – wszystkie zastosowane w niej usprawnienia mają w końcu jakiś cel, a jest nim jak najlepsze dopasowanie urządzenia do osobistych preferencji, co pozwala na zwiększenie wygody użytkowania.
    Czułość 900 dpi jest zbyt niska do gier, w których liczy się element zręcznościowy, zaś 3600 dpi jest już jak dla mnie wartością zbyt dużą (inne zdanie będą zapewne mieli gracze wyczynowi, ja jednak do nich nie należę). Używałem myszki najczęściej przy czułości 1800 dpi, a jaka jest dla mnie maksymalna, optymalna wartość - będę musiał ustalić po dłuższej eksploatacji urządzenia.

    Również gracze o większych niż moje umiejętnościach docenią zapewne możliwość zmiany czułości myszki „w locie”. Tym niemniej nawet ja miałem okazję wypróbować jej przydatność w grze „Stronghold”. Pojawia się w niej co jakiś czas stały element, polegający na tym, że bohater zostaje otoczony przez grupę bandziorów. Należy wówczas bardzo szybko ich wyeliminować podczas włączającego się okresowo „bullet time”, oddając w ich kierunku mierzone strzały, jednocześnie uchylając się przed wystrzeliwanymi przez nich pociskami. Od razu pomyślałem, że ten element gry będę mógł wykorzystać do wypróbowania możliwości zmiany czułości sensora myszy w trakcie gry. I tak było w istocie – uzyskiwałem lepsze wyniki zmieniając czułość przed tym etapem gry, jednak w moim przypadku nie na wyższą (co jak początkowo sądziłem da lepszy efekt) a właśnie na niższą.

    5. Podsumowanie.

    Jeśli chodzi o mnie, to mysz spełnia wszelkie oczekiwania, jakie mógłbym jej stawiać. Mój osąd zapewne nie jest do końca miarodajny, jako że jest to pierwsza mysz o takim stopniu zaawansowania, jaką posiadam, w związku z tym nie mogę porównać jej do innych modeli podobnej klasy. Tym niemniej moje wrażenia z ponad dwutygodniowego okresu jej eksploatacji są wyłącznie pozytywne, dzięki czemu urządzenie uzyskuje moją osobistą rekomendację. Życzyłbym sobie jedynie, abym mógł to samo powiedzieć o jego trwałości i niezawodności, ale to z oczywistych względów będę mógł ocenić dopiero po dłuższym okresie użytkowania. Co zresztą niewątpliwie zrobię.

    ZALETY:

    + możliwość tworzenia własnych makr i profili
    + szeroki zakres regulowanej czułości
    + przystępna jak na możliwości cena
    + czterofunkcyjne pokrętło
    + system wyważania za pomocą ciężarków
    + dobre wyprofilowanie
    + solidne wykonanie
    + dwa lata gwarancji
    + polska instrukcja obsługi


    WADY:

    - na upartego - można było ciut lepiej rozmieścić przyciski sterowane kciukiem
    Ostatnio edytowane przez Sztyki ; 09 luty 12 o 19:40
    __________________
    eM250 KAV60: Atom N270 1,6GHz : Intel 945GSA/GMA950 : 2GB Micron DDR2 667MHz : 160GB HDD

    W teorii nie ma różnicy między teorią i praktyką. W praktyce jest.

    [...] Offtop, w którym uczestniczy moderator, nazywamy "lekką dygresją" [...] by Hamster Chief

  5. #45
    Znawca
    • Mój komputer
      • Płyta główna:
      • AsRock M3A785GMH-128M
      • Procesor:
      • AMD Athlon II X2 240
      • Chłodzenie procesora:
      • Scythe Yasya-1000
      • Pamięć RAM:
      • 2x4GB Ballistix 1600MHz
      • Karta graficzna:
      • Saphire HD 7850 1 GB OC
      • Chłodzenie karty graficznej:
      • Fabryczne
      • Zasilacz:
      • Pentagram 620W
      • Dysk twardy:
      • WD1002FAEX + HD103J
      • Napęd optyczny:
      • AD-7243S i DVR-S19LBK
      • Karta muzyczna:
      • integra AC'97
      • Zestaw Audio:
      • Słuchawki Philips SHP250
      • Obudowa:
      • NZXT Phantom
    barythepooh will become famous soon enoughbarythepooh will become famous soon enough Avatar barythepooh
    Na forum od
    czerwiec 2007
    Skąd
    Z południa.
    Postów
    2,816

    Domyślnie

    NAZWA: Podkładka A4Tech X7-500MP
    CENA: Kupiłem za 14,5 zł
    SKLEP: Allegro
    FOTO:


    OPIS:

    Przy okazji wymiany myszki komputerowej nadeszła pora na zakup podkładki. Zdecydowałem, że powinna być duża, "szmaciana", dobrze gdyby była w miarę trwała a przy tym jak najtańsza - w związku z tym mój wybór padł na model X7-500MP firmy A4Tech. Szybka decyzja - i oto pewnego dnia nadeszła wyczekiwana paczka słusznych rozmiarów, zawierająca najnowszy nabytek.

    Pierwszym wrażeniem, jeszcze przed całkowitym otwarciem pudełka, był intensywny zapach kauczuku, który z całą siłą zaatakował moje nozdrza po rozłożeniu podkładki na stole. Jeśli chodzi o nasilenie, to przewyższał on zapewne aromat, który roztacza wokół siebie dorodny durian. Dorównać mogłaby mu zapewne jedynie woń, którą roztaczały wokół siebie sprowadzane w zamierzchłych czasach do naszego kraju wietnamskie tenisówki.

    Podkładka jest wykonana z gumowanej tkaniny (stąd wspomniany "zapach"), o dość śliskiej jak na "szmaciankę" pwierzchni w czarnym kolorze. W dwóch przeciwległych rogach znajdują się białe napisy - logo producenta i oznaczenie modelu. Jest dosyć sztywna - po rozwinięciu brzegi znacznie odstawały od blatu biurka, na którym spoczęła, zajmując przy tym spory jego obszar, jako że jej wymiary to 437x400x3 mm. Duża - to zdecydowanie zbyt skromne określenie. Myślę, że w podbramkowej sytuacji można by ją spokojnie wykorzystać zamiast karimaty - a przynajmniej swoimi rozmiarami sprawia takie wrażenie. Przy korzystaniu z podkładki prawie całe przedramię swobodnie na niej spoczywa, co byłoby nawet przyjemne, gdyby nie konieczność jego szorowania po zakończeniu korzystania z komputera - w przeciwnym przypadku roztaczałbym wokół siebie na okrągło woń chłopięcej szatni w gimnazjum.

    Trzeba było podjąć zdecydowane kroki. Pozbywanie się "zapachu świeżości" polegało na tym, że nawet kilka razy dziennie podkładkę polewałem w wannie na przemian gorącą i zimną wodą, a następnie wynosiłem na nasłoneczniony balkon. Zniosła ona dzielnie te zabiegi - nie pozostawiły one na niej żadnego śladu, mogę więc uczciwie potwierdzić jej odporność, przynajmniej na czynniki atmosferyczne. Po trzech tygodniach takiego traktowania aromat ulotnił się na tyle, że można było zacząć korzystać z niej w pomieszczeniach zamkniętych, a przy okazji z łazienki zniknęły rybiki - szkodniki, których nie mogłem pozbyć się w żaden sposób. Cóż - same korzyści.

    Obecnie mija około półtora miesiąca użytkowania podkładki i nadal nie widać na niej żadnych oznak zużycia. Wrażenia "dotykowe" są bardzo przyjemne, a komfort korzystania z myszki uległ znacznej poprawie w porównaniu do gołego blatu biurka. Jeśli ktoś szuka taniej, dużej podkładki, a przy tym posiada zahartowany, a najlepiej przytępiony zmysł węchu - ta podkładka jest dla niego.

    ZALETY:

    + Niska cena
    + Duże wymiary
    + Łatwa w czyszczeniu
    + Odporna na wodę (i słońce )
    + Trwała

    WADY:

    - Świeżo po wyjęciu z pudełka zapach gumy powala dorosłego nosorożca
    __________________
    eM250 KAV60: Atom N270 1,6GHz : Intel 945GSA/GMA950 : 2GB Micron DDR2 667MHz : 160GB HDD

    W teorii nie ma różnicy między teorią i praktyką. W praktyce jest.

    [...] Offtop, w którym uczestniczy moderator, nazywamy "lekką dygresją" [...] by Hamster Chief

  6. #46
    Stały dyskutant
    • Mój komputer
      • Płyta główna:
      • MSI G41M-P28
      • Procesor:
      • Core 2 Quad Q6600
      • Chłodzenie procesora:
      • HP-120 AlCu Karakorum
      • Pamięć RAM:
      • GOODRAM DDR3 4096MB PC13
      • Karta graficzna:
      • GF 9800GTX+ Palit
      • Chłodzenie karty graficznej:
      • Miniek Turbo Edition (MT
      • Zasilacz:
      • Sea sonic SS400ET 80+ si
      • Dysk twardy:
      • WD 80GB SAMSUNG HD753LJ
      • Napęd optyczny:
      • LG LGH-52 LITE-ON SOHW-
      • Zestaw Audio:
      • Creative T6200
      • Obudowa:
      • Chieftec - Dragon Series
    Miniek is on a distinguished road Avatar Miniek
    Na forum od
    lipiec 2008
    Skąd
    Brzeg, Poland
    Wiek
    26
    Postów
    1,187

    Domyślnie

    NAZWA: Logitech G25
    CENA: 1150zł 3 lata temu
    SKLEP: allegro.pl
    FOTO: g25[1].jpg
    OPIS:co tu dożo pisać. Kierownica jest bardzo dobrze wykonana(skóra + metal) posiada dwa silniki Force Feedback przy czym oddaje bardzo dobry realizm. Działa pod konsolami PS2(testowana na GT4) PS3(testowana na GT5) no i na PC. Zestaw jest zasilany zasilaczem 24V. cały zestaw mieści sie w średniej torbie podróżnej. Pedała są w różnej stopniu twardości przy czym naprawdę miło i komfortowo można grać.Masa ustawień od mocy silników FF jak i obrotu kierownicy
    ZALETY:
    + Jakość wykonania(skóra,metal i plastik)
    + Trzy pedała
    + Trzy tryby zmiany biegów
    + Pedała o różnym stopniu twardości
    + Możliwość zmiany nakładek na pedałach
    + Rozbudowany montaż mocowania
    + Bardzo rozbudowane sterowniki
    + Kąt obrotu kierownicy od 40 do 900
    + Lepsza od G27(moim zdaniem)
    + Przekładnia 6 biegowa + R
    +
    WADY:
    - Brak wad
    "Według nas liczy się każdy grosz ale złotówki liczy się szybciej" - Zbierając na marzenia...

    Aprilia - RS50/90 03r.
    Suzuki - GSX-R 600 98r.

  7. #47
    Msi
    Msi jest offline
    maniak PC Stały dyskutant
    • Mój komputer
      • Płyta główna:
      • ASRock H81M-HDS
      • Procesor:
      • Intel Celeron G1840
      • Chłodzenie procesora:
      • BOX
      • Pamięć RAM:
      • GeIL 8GB 1333MHz
      • Karta graficzna:
      • Intel HD integra
      • Zasilacz:
      • Corsair VS Series 350W
      • Dysk twardy:
      • MX200 250GB; WD RED 3TB
      • Napęd optyczny:
      • Samsung SH-224DB
      • Karta muzyczna:
      • Integra Realtek
      • Obudowa:
      • Modecom Fine
    Msi will become famous soon enough Avatar Msi
    Na forum od
    grudzień 2007
    Skąd
    Koszalin
    Wiek
    33
    Postów
    1,281

    Domyślnie

    NAZWA: Drukarka atramentowa Canon IP3600
    CENA: około 130zł
    SKLEP: Allegro
    FOTO:

    OPIS: Drukarka kupiona mniej więcej rok temu. Powodem zakupu był niestety przeciętnie już spisujący się HP 520. Bardzo dobrze sprawdza się w codziennym zastosowaniu jak i drukowaniu zdjęć. Bardzo dużym minusem jest jej eksploatacja na oryginalnych tuszach gdzie komplet kosztuje prawie tyle samo co nowe urządzenie! Tusze uzupełniam zamiennikami niemieckiej firmy SUDHAUS, bardzo dobrze się sprawdzają mimo iż cena nie jest niska w porównaniu z innymi wątpliwej jakości tuszami.

    ZALETY:
    + design
    + dwa podajniki papieru + 5 osobnych kolorów (dwa czarne, jeden do fotografii, drugi do tekstu, niebieski, czerwony i zółty
    + wymienna głowica drukująca
    + tania
    + bardzo dobra jakość fotografii na papierze foto canon-a

    WADY:
    - droga w eksploatacji na oryginalnych tuszach
    - dość małe pojemniki z tuszami
    - długie pierwsze uruchomienie
    - obudowa podatna na rysy i zabrudzenia
    Ostatnio edytowane przez Msi ; 12 luty 12 o 14:33 Powód: Dodane do spisu

  8. #48
    Znawca
    • Mój komputer
      • Płyta główna:
      • AsRock M3A785GMH-128M
      • Procesor:
      • AMD Athlon II X2 240
      • Chłodzenie procesora:
      • Scythe Yasya-1000
      • Pamięć RAM:
      • 2x4GB Ballistix 1600MHz
      • Karta graficzna:
      • Saphire HD 7850 1 GB OC
      • Chłodzenie karty graficznej:
      • Fabryczne
      • Zasilacz:
      • Pentagram 620W
      • Dysk twardy:
      • WD1002FAEX + HD103J
      • Napęd optyczny:
      • AD-7243S i DVR-S19LBK
      • Karta muzyczna:
      • integra AC'97
      • Zestaw Audio:
      • Słuchawki Philips SHP250
      • Obudowa:
      • NZXT Phantom
    barythepooh will become famous soon enoughbarythepooh will become famous soon enough Avatar barythepooh
    Na forum od
    czerwiec 2007
    Skąd
    Z południa.
    Postów
    2,816

    Domyślnie

    NAZWA: Mysz VIPER MT1101 v2.0 media-tech
    CENA: 25,5 zł
    SKLEP: allegro
    FOTO:


    OPIS:

    Zawsze uważałem, że dobrze jest posiadać "zapasową" myszkę do komputera. Urządzenia te bowiem mają niemiły zwyczaj odmawiać posłuszeństwa bez żadnego ostrzeżenia, w najmniej odpowiednim do tego momencie, czyli zazwyczaj wtedy, kiedy sklepy ze sprzętem komputerowym są przez kilka dni na głucho zamknięte.

    Potrzebowałem zatem urządzenia niedrogiego, co nie znaczy - byle jakiego. Przeglądając oferty wzrok mój przykuła myszka o bynajmniej niepretensjonalnej nazwie VIPER i nie namyślając się długo, drogą sprzedaży wysyłkowej, wszedłem w jej posiadanie.
    Co skłoniło mnie do tego wyboru? Zacznijmy od początku.

    W obecnie produkowanych myszkach najczęstsze udogodnienia to: możliwość zmiany rozdzielczości w bardzo szerokim zakresie, duża liczba przycisków, do których można przypisać makra, możliwość dociążania gryzonia za pomocą ciężarków, wbudowany procesor, poprawiający komfort i szybkość pracy urządzenia, o takich smaczkach jak wymienne ślizgacze, budowa odpowiednia dla osób prawo- i leworęcznych czy zmiana koloru podświetlenia nie wspominając. No i oczywiscie sensor: jak powszechnie wiadomo, laser Avago ADNS-9500 "jest to niekwsestionowany lider wśród urządzeń segmentu high-end". Otóż, w myszce Viper na pewno go nie uświadczymy, podobnie zresztą jak żadnej z wymienionych przeze mnie poprzednio rzeczy. Szczerze mówiąc - nie mam pojęcia, w jaki sensor została wyposażona.

    Wiem za to, że myszka ta posiada możliwość regulacji rozdzielczości w zakresie 800-1200-1600cpi - są to moim zdaniem całkiem rozsądnie dobrane i sprawdzające się w w większości codziennych zadań wartości. Zmiana czułości odbywa się przez naciśnięcie niewielkiego przycisku umieszczonego z boku w miejscu, które wydaje mi się idealnie dobrane - ani razu nie zdarzyło mi się użyć go przypadkowo, za to celowa zmiana rozdzielczości odbywa się bez najmniejszego wysiłku.

    Mysz ma dwa tradycyjne przyciski, oraz "klikalne" kółko, podświetlone niebieską diodą umieszczoną z przodu urządzenia. Rolka jest spora i obraca się z wyczuwalnym "chrobotem" - jej praca nie budzi żadnych moich zastrzeżeń.
    Boki gryzonia pokryte są gumowatym tworzywem, zapewniajacym pewny chwyt. Metalowa góra pomalowana jest jaskrawożółtym, błyszczącym lakierem - na jednym przycisku widnieje duża, naniesiona czarnym kolorem nazwa modelu, na tylnej części zaś dużo dyskretniej prezentuje się nazwa producenta.

    Pomiędzy przednią a tylną częścią znajduje się obniżony, metalowy łącznik - uzyskana w ten sposób pewna "ażurowość" budowy oraz zastosowane tworzywa sprawiają, że dłoń (przynajmniej moja) się nie poci, nawet przy dłuższym użytkowaniu myszki. Jej rozmiar z kolei przyczynia się do tego, że zarówno osoby o mniejszych, jak i większych rozczłonkowanych zakończeniach kończyn górnych nie powinny narzekać na komfort pracy.

    Jaka mysz jest - każdy widzi. Dodam jeszcze tylko, że do działania nie potrzebuje żadnych dodatkowych sterowników, a z komputerem komunikuje się za pomocą interfejsu USB.

    ZALETY:

    + W cenie niektórych myszek można by kupić dziesięć egzemplarzy Viper, i jeszcze zostałoby na dwie flaszki ... soczku.

    + Sprawia wrażenie wytrzymałej (ostateczne potwierdzenie tej zalety wymaga trochę dłuższego testowania), jak dotąd w każdym razie trudno jej cokolwiek w tym zakresie zarzucić.

    + Ma taki wygląd, że bez wstydu mógłby jej używać np. Optimus Prime (oczywiście, gdyby "Autobotom" potrzebne były do czekogolwiek myszki komputerowe).

    WADY:

    - Za tą cenę - jakie wady?
    Ostatnio edytowane przez Sztyki ; 02 marzec 12 o 12:38 Powód: Dodane do spisu
    __________________
    eM250 KAV60: Atom N270 1,6GHz : Intel 945GSA/GMA950 : 2GB Micron DDR2 667MHz : 160GB HDD

    W teorii nie ma różnicy między teorią i praktyką. W praktyce jest.

    [...] Offtop, w którym uczestniczy moderator, nazywamy "lekką dygresją" [...] by Hamster Chief

  9. #49
    Zasłużeni
    • Mój komputer
      • Płyta główna:
      • Asus M5A99X EVO
      • Procesor:
      • Phenom II x4 965 BE
      • Chłodzenie procesora:
      • Prolimatech Panther
      • Pamięć RAM:
      • A-Data 2x 4GB 1600/CL9
      • Karta graficzna:
      • MSI GTX660 2GB OC TF
      • Chłodzenie karty graficznej:
      • TwinFrozr III
      • Zasilacz:
      • BeQuiet! E9 CM 580W
      • Dysk twardy:
      • WD BLACK 500GB AZEX
      • Napęd optyczny:
      • LG GH24NS95
      • Karta muzyczna:
      • Realtek HD
      • Zestaw Audio:
      • MC-2110, HD201
      • Obudowa:
      • Xigmatek Utgard
    Vesper is a splendid one to beholdVesper is a splendid one to beholdVesper is a splendid one to beholdVesper is a splendid one to beholdVesper is a splendid one to beholdVesper is a splendid one to behold Avatar Vesper
    Na forum od
    maj 2005
    Skąd
    Wrocław
    Wiek
    27
    Postów
    8,926

    Domyślnie

    NAZWA: CHOIIX Power Fort (10Whrs)
    CENA: 120 PLN
    FOTO:

    OPIS:

    Ciekawy gadżet dla miłośników biwakowania bez dostępu do gniazdka elektrycznego. Power Fort jest przenośnym akumulatorem umożliwiającym naładowanie urządzeń mobilnych takich jak telefony, tablety, przenośne konsole do gier itp. poprzez różne wersje złącza USB (w zestawie znajduje się przewód z końcówką mikroUSB).

    Czas ładowania zalecany przez producenta to 3-4h jednak często 2h 30min wystarcza do całkowitego naładowaniu Choiix'a. Akumulator testowałem na telefonie LG P500, naładowanie baterii 5-100% pochłonęło 2 z 4 diod na wskaźniku poziomu naładowania, pozostałe 2 diody wystarczyły na ponowne ładowanie 5-73%. Przydatna może się też okazać wbudowana latarka (uruchamiana poprzez dwukrotne szybkie naciśnięcie przycisku power) która składa się z 3 diod LED, nie jest ona wprawdzie mocna ale do oświetlenia bagażnika bądź namiotu wystarczy.

    Poza akumulatorem w zestawie znajduje się ładowarka sieciowa z wymienimy końcówkami (EU, USA/JAP, AUS, GB), ładowarka samochodowa, 2 pokrowce - osobno na Power Fort i na akcesoria, skrócona instrukcja obsługi oraz przewód służący do ładowania akumulatora (USB - miniUSB) i przewód USB - mikroUSB który zasila nasze urządzenie mobilne.

    ZALETY:
    + Gabaryty i waga
    + Wymienne końcówki gniazdek
    + Latarka
    + Czas ładowania
    + 2 pokrowce (Power Fort i akcesoria)

    WADY:
    - Pojemność
    Ostatnio edytowane przez Vesper ; 05 marzec 12 o 09:35 Powód: Dodane do spisu
    Desktop:: FX-6300 || 970 Extreme3 R2.0 || Crucial BT 2x4GB || MSI GTX660 OC TF|| WD Black 500GB || BeQuiet! E9 CM 580W
    Cooling:: Prolimatech Panther 2x UCTB12 || SilentiumPC Aquarius X90 || 4x SilentiumPC 120 700RPM
    Gaming:: CM Storm Octane || A4-Tech X7-801MP || IIYAMA X2377HDS

    OCLab.pl || OC FAQ || Gotowe zestawy || Polecane zasilacze || Co kupić? || Napięcia sprawdzamy miernikiem || Mini Recenzje i Artykuły || Szukaj

  10. #50
    Znawca
    • Mój komputer
      • Płyta główna:
      • AsRock M3A785GMH-128M
      • Procesor:
      • AMD Athlon II X2 240
      • Chłodzenie procesora:
      • Scythe Yasya-1000
      • Pamięć RAM:
      • 2x4GB Ballistix 1600MHz
      • Karta graficzna:
      • Saphire HD 7850 1 GB OC
      • Chłodzenie karty graficznej:
      • Fabryczne
      • Zasilacz:
      • Pentagram 620W
      • Dysk twardy:
      • WD1002FAEX + HD103J
      • Napęd optyczny:
      • AD-7243S i DVR-S19LBK
      • Karta muzyczna:
      • integra AC'97
      • Zestaw Audio:
      • Słuchawki Philips SHP250
      • Obudowa:
      • NZXT Phantom
    barythepooh will become famous soon enoughbarythepooh will become famous soon enough Avatar barythepooh
    Na forum od
    czerwiec 2007
    Skąd
    Z południa.
    Postów
    2,816

    Domyślnie

    NAZWA: Słuchawki A4T EVO Vhead 100
    CENA: 59 zł
    SKLEP: Partner AGD
    FOTO:


    OPIS:

    Słuchawki nabyłem w ramach wymiany gwarancyjnej za poprzedni model innej firmy, który - okazało się - był nie do naprawienia. Dopłaciłem "dyszkę" i stałem się ich właścicielem.
    Oferta w sklepie była dość skromna, zresztą - w tej cenie trudno wybrzydzać. O wyborze zdecydował głównie wygląd - na pierwszy rzut oka słuchawki wyglądają na w miarę solidnie wykonane. Mam je kilka tygodni i na razie nie mogę narzekać. Jak jest w istocie będę mógł ocenić po kilku ich upadkach z biurka na ziemię, wyszarpnięciu przy wstawaniu (przez zapomnienie) na siłę jacka z gniazda słuchawkowego itp. Jak mawiał agent Smith - to jest nieuniknione.
    Mimo mało mnie satysfakcjonującej jakości dźwięku mają ogromną zaletę - dzięki swej budowie są w miarę lekkie oraz nie przylegają ściśle do głowy. Z jednej strony można to uznać za wadę - kiepsko izolują od dźwięków otoczenia, ale za to w upały nie fundują uszom sauny, co znacznie poprawia komfort zabawy w gorące dni.
    Na stronie A4Tech opisane są jako idealny model do komunikatorów internetowych - i takie wydają się w istocie. Mają 36 miesięcy gwarancji - jak się zepsują, dopłacę znowu dyszkę i wybiorę kolejny, lepszy model

    ZALETY:

    + lekkie i poręczne w użyciu
    + kabel w oplocie
    + regulacja głośności na kablu
    + posiadają mikrofon
    + dołączony "wieszaczek"

    WADY:

    - płaski, nijaki dźwięk
    - kiepska izolacja dźwiękowa od otoczenia

    ---------- Post dodany o 09:44 ---------- Poprzedni był napisany o 08:02 ----------

    NAZWA: Ładowarka akumulatorków TechnoLine BC-700
    CENA: 130 zł
    SKLEP: Allegro
    FOTO:


    OPIS:

    Swego czasu na łamach forum wywiązała się dość długa (i na szczęście w miarę merytoryczna) dyskusja na temat tzw. "akumulatorków" oraz ładowarek służących do ich regeneracji. Niekwestionowanymi zwycięzcami w nieoficjalnym rankingu zostały akumulatory "Eneloop" oraz ładowarka sieciowa "BC-700". Jak łatwo się domyślić, pod wpływem superlatyw, jakimi była opisywana przez szczęśliwych posiadaczy, oraz wiedziony impulsem, nie bacząc na zbójecką cenę ("w promocji" otrzymałem z ładowarką komplet 4 akumulatorków Eneloop) nabyłem to cudowne urządzenie, którego używam ... parę razy w roku. Oto potęga sugestii

    Z ładowarki jestem więcej niż zadowolony - ma wszystkie funkcje, jakie tylko mógłbym wymyślić, oraz kilka takich, o których nie miałem wcześniej pojęcia. Wiem, że dzięki wbudowanym zabezpieczeniom mogę ją zostawić bez dozoru i nie sprawi mi przykrej niespodzianki. W dodatku posiada rozwiązania, które wydłużają możliwość eksploatacji ogniw, co również nie jest bez znaczenia.
    Zaskoczyła mnie w dwóch momentach - po raz pierwszy, zaraz po wyjęciu, swoim dość skromnym wyglądem i z pozoru ... topornym, a nawet tandetnym wykonaniem, zwłaszcza jeśli chodzi o "ruszające się na boki" klawisze. Na szczęście pierwsze wrażenie okazało się mylne - ładowarka sprawuje się bez zarzutu, choć przyciski po dziś dzień wydają mi się dziwnie skonstruowane.
    Drugie zaskoczenie to temperatura, do jakiej potrafi się nagrzać urządzenie oraz akumulatorki, przy ładowaniu prądem 700 mA. Gdyby nie uprzedzono o tym fakcie w instrukcji, pewno nieźle bym się wystraszył. Zresztą, tak dużym prądem ładowałem ogniwa tylko za pierwszym razem, w ramach "procedury testowej" - obecnie zawsze wybieram najniższą wartość prądu ładowania, czyli 200 mA, jako że przyczynia się to do zwiększenia żywotności ładowanych ogniw. Konsekwencją takiego wyboru jest oczywiście dłuższy czas ładowania, znacznie przekraczający ten podany w instrukcji - swobodnie można dodać 3-4 godziny do "podręcznikowego" czasu ładowania, który jest raczej pobożnym życzeniem. W tym przypadku jednak nigdzie mi się nie spieszy - na szczęście mam wystarczającą liczbę zapasowych akumulatorków, żeby cierpliwie poczekać na koniec ładowania.

    Z zakupu jestem zadowolony i z czystym sumieniem mogę zapisać się do fanklubu tego urządzenia.

    ZALETY:

    + umożliwia jednoczesne ładowanie akumulatorków AA i AAA
    + posiada wiele funkcji: odświeżanie, test, rozładowanie, w dodatku mogą być one wybrane niezależnie dla każdej "komory" w tym samym czasie
    + umożliwia na bieżąco w trakcie ładowania odczyt prądu ładowania, czasu, stopnia naładowania oraz napięcia ogniwa
    + czytelny, oddzielny dla każdej komory wyświetlacz
    + do wyboru trzy wartości prądu ładowania: 200mA, 500mA i 700mA
    + detekcja uszkodzonych ogniw oraz przegrzania w trakcie ładowania
    + działa przy napięciu zasilającym 100-240V

    WADY:

    - cena!
    - w języku polskim -tylko lakoniczna "wkładka"
    Ostatnio edytowane przez Sztyki ; 02 lipiec 12 o 13:22 Powód: Dodano do spisu
    __________________
    eM250 KAV60: Atom N270 1,6GHz : Intel 945GSA/GMA950 : 2GB Micron DDR2 667MHz : 160GB HDD

    W teorii nie ma różnicy między teorią i praktyką. W praktyce jest.

    [...] Offtop, w którym uczestniczy moderator, nazywamy "lekką dygresją" [...] by Hamster Chief

+ Odpowiedz na ten temat Idź na główną stronę forum
Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 123

Informacje o wątku

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

     

Podobne wątki

  1. Urządzenia mobilne
    By Sztyki in forum Mini-Recenzje
    Odpowiedzi: 14
    Ostatni post / autor: 26 lipiec 12, 00:15
  2. Nowe urządzenia ochronne Symantec
    By Allen in forum Newsy
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 11 październik 06, 12:22
  3. Lista tematów do sporządzenia w F. A. Q.
    By Allen in forum Poradniki
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 22 luty 04, 14:41
  4. Wejście Jack 2 urządzenia ?? POMOCY
    By Gribo in forum Elektronika
    Odpowiedzi: 11
    Ostatni post / autor: 05 styczeń 04, 21:01

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów