No i jednak do tego doszło. Stałem się posiadaczem długo wyglądanego i oczekiwanego zestawu chłodzenia cieczą. Wcześniej tylko marzyłem o tym, potem się zainteresowałem i przyszedł czas na składanie. Minęły 2 miesiące od zakupu pierwszej części do LC i w końcu w czwartek, 20 czerwca - udało się zakończyć cały proces
Bez zbędnego gadania - zdjęcia i podpisy (fotki są duże, ale może komuś się to przyda)

Głównym bohaterami są:
chłodnica Cooltek MaxiStream (starsza wersja, kupiona na Allegro, odnawiana)
bloki MNP Hydra na CPU oraz Prison Pro V2 na GPU
pompka Swiftech MCP350 (de facto Laing 1T tylko naklejka inna)
wiatraki X-Thermal LED w ilości 3
płyn Feser Black, wąż Inno oraz złączki SM 8/10 (na zdjęciu brak bloku na GPU, zakupiony później)


Pierwszym krokiem było otwarcie budy i zrobienie zdjęć temu, czego już nigdy nie zobaczę - taka pamiątka


Potem czarne chmury zawisły nad zieloną obudową karty - było i nie ma.
->

Około godziny 7.30 obudowa była już pusta i gotowa do pracy.


Przed wyjazdem po kolegów udało mi się jeszcze zrobić zdjęcie płycie z chłodzeniem o którym za chwilę...


Problem ze Scythe Infinity jest taki, że bydle jest duże i dojście do zapinki trzymającej całość - znacznie utrudnione stąd moje zamyślenie, jak drania zdjąć...


Problemem okazało się też wyjęcie kabla od wentylatora. Jednak teraz chodziło o dwa kable (od proca i drugi, mały przy nim), których złącza prawie do siebie przylegają co bardzo przeszkadza przy próbie delikatnego wyjęcia kabelków...


Jednak nie ma rzeczy niemożliwych i po kilku próbach udało się wszystko zdjąć o Kyniek szybko rozprawił się z procem i jego nową pastą :]


Kiedy ja i obecny również Sekundo biedziliśmy się na parapecie z mobo, Kyniek zręcznymi rączkami przyodział grafikę w blok swojej produkcji (radiatorki założyłem rano).


Potem pozostało tylko wsunięcie śrubek na miejsce i pierwsze przymiarki bloku…


…by przy użyciu profesjonalnych narzędzi poprawnie wyliczyć i docisnąć go do chłodzonego procesora .


Dzięki temu płyta pozbyła się prawie kilogramowego chłodzenia powietrzem i dochrapała się lżejszego bloczku.


Nadszedł czas na montaż w pustej dotąd obudowie…


…co dało taki efekt…


…który wzbogaciliśmy o niezbędną przecież kartę grafiki.


(to zdjęcie jest po prostu ładne, dlatego tu jest) .


I już czas najwyższy – umiejscowienie pompki (pierwotna wersja zakładała, że będzie to zatoka FDD, ale inżynier Kyniek plany znowu zmienił i wyszło, że będzie na dole ).


Zaraz za „zakrętem” – trójnik.


Pierwsze próby połączeń.


I całkiem już zaawansowane (skończone wręcz) przyłączanie rurek…


…których koniec znajdował się wysoko na górze, bo aż na dachu obudowy, gdzie czekała chłodnica (kwestię docinania i odmierzania rurki do tego miejsca przemilczymy ).


Potem w profesjonalny sposób dołączyliśmy aplikator cieczy (potocznie lejkiem zwany ).


dzięki czemu układ wyglądał naprawdę godnie .


Pierwsze krople trafiają w labirynt rur…


…co daje nam taki widok…


…by po chwili być już prawie w każdym miejscu układu :]


Jako, że Kyńkowa pomysłowość ma szerokie granice, przy użyciu niecnego sposoby i znowu – zawodowych narzędzi – możliwe stało się popychanie cieczy wyżej i wyżej.


Proces taki jednak rządzi się swoimi prawami, wśród których najważniejszym jest powolność, co skłoniło nas do rozmów o charakterze egzystencjalnym (i robieniu zdjęć).


Po wszystkim już – zasilacz na miejsce i możemy pierwszy raz odpalać!


Potem tylko pamiątkowe, grupowe zdjęcie i dowód działania w postaci wyświetlającego coś monitora :]


I zdjęcie całości w dniu złożenia, jednak jeszcze o dwa kroki od wersji finalnej


Układ na razie pozostaje w fazie kończenia odpowietrzania i kompletowania potrzebnych materiałów. Wersją końcową będzie ta z ułożonymi kablami (mam nadzieję jak najbardziej je schować) i ogólnym porządkiem, który mam zamiar zaprowadzić w najbliższych dniach. Wtedy też dam zdjęcie całości jako dowód, że nie próżnowałem

Serdeczne podziękowania dla Kyńka za bloki i ogromną pomoc tak teoretyczną przed jak i praktyczną w czasie całego procesu; Sekundo za pomoc w montażu oraz pana Krzysztofa z firmy ZNAK za udostępnienie OCZ XTC, które mimo wszystko naprawdę mi się spodobało . Mam nadzieję, że przebrnęliście przez cała historię i choć trochę się podobało