Enermax Aurora Premium
Miłośnicy sprzętu komputerowego zdają sobie sprawę, że najważniejszymi komponentami ich wymarzonego (bądź aktualnego) sprzętu są: procesor, płyta główna, pamięć RAM i karta graficzna. Mniejszą wagę przykładają do pozostałych części, a peryferia są często traktowane „po macoszemu”. Dziś pragniemy przedstawić Wam produkt, który sam zdaje się „mówić”, że trzeba zwrócić na niego uwagę i, jeśli nie od razu kupić, to na pewno przyjrzeć mu się bliżej i zastanowić się, dlaczego jest inny, niż wszystko wokół niego. Przed Wami – klawiatura Enermax Aurora Premium.
Pierwsze wrażenia
Pewnie pierwszą myślą, która nasuwa się, co poniektórym osobom, to skojarzenie firmy Enermax z zasilaczami, nie klawiaturami. Otóż i tak i nie – ta niemiecka firma znana jest z wysokiej jakości PSU (ang. Power Supply Unit - po polsku zasilacz) – kosztujących sporo, lecz zapewniających stabilne napięcia, dużą moc i profesjonalne wykonanie. Od niedawna na półkach sklepowych można znaleźć również obudowy PC, kieszenie na dyski czy właśnie klawiatury, sygnowane marką Enermax. Wysoka jakość wykończenia i, często, niespodziewane możliwości, to znak rozpoznawczy marki. Najnowszym trendem jest wykonywanie produktów ze szczotkowanego aluminium – taka też jest Aurora.
Tym, co zaskoczyło nas na samym początku obcowania z produktem, jest jego wygląd – tak w opakowaniu, jak i poza nim.
Osobiście podjąłem się tej recenzji z przyjemnością, gdyż byłem nimi (wyglądem i produktem) po prostu zauroczony – maksymalna prostota, głęboka czerń akcentowana srebrnymi liniami oraz bijący z klawiatury „chłód” mile łechcą moje poczucie estetyki i piękna.
Wielkie brawa za wykonanie. Widać, że nie tylko mnie taka estetyka pasuje, gdyż w 2007 roku klawiatura została nagrodzona tytułem reddot design award – kolejny dowód uznania. Od razu jednak do głowy przychodzi wspomnienie pierwszej klawiatury – szarej, z wysokimi klawiszami, 3 diodami, pozbawionej jakichkolwiek klawiszy multimedialnych, za to z wielkimi przyciskami Enter i Backspace. Tu jest podobnie, jednak różnice są wyraźne – cechą wspólną są tylko prostota wykonania oraz klawisz Enter. Klawiatura jest po prostu ciężka – według specyfikacji waży 1,3kg! To naprawdę dużo, biorąc pod uwagę, że te, do których tyle lat się przyzwyczajaliśmy, ważą ok. kilograma, zaś przykładowa klawiatura Logitech z multimedialnymi klawiszami i dodatkową podkładką pod nadgarstki osiąga ledwo 1,1kg! Kolejną cechą, która przyciąga wzrok, jest kolor - za sprawą szczotkowanego aluminium jest to matowa czerń, nie pozbawiona jednak ciekawych elementów, jakimi są srebrne obrysy głównych bloków klawiszy.
Uzyskano je dzięki diamentowanym szlifom na powierzchni samego aluminium – parametr, którym chwali się producent, faktycznie przyciąga oko. Podsumowaniem tej części recenzji niech będzie „sucha” specyfikacja producenta:
• Klawiatura USB z 105 klawiszami – łatwe plug&play.
• Masywna obudowa aluminiowa z szczotkowaną powierzchnią.
• Szlachetny wygląd dzięki szlifom diamentowym oraz niebieskim lampkom statusowym LED.
• USB chip audio do bezpośredniego podłączenia słuchawek komputerowych np. do telefonowania przez internet.
• Lekkobieżny i cichy kontakt dzięki opatentowanej technologii mocowania klawiszy "Scissors".
• Długa żywotność, ponad 10 mln. uderzeń.
• Wbudowany podwójny hub USB 2.0.
• Płaski profil.
• Ogumowane stopki z możliwością trzystopniowej regulacji wysokości.
• Porty: hub 2x USB, mikrofon i słuchawki (AC97 Audio I/O).
• Wymiary: 455mm x 172,5mm x 25mm (dł. x szer. x wys.).
• Waga: 1,3kg – bez poślizgu podczas pisania.
• Wspiera Windows® XP i Vista™.
• 2-letnia gwarancja producenta.
Opis oraz wrażenia
Chcąc jeszcze opisać klawiaturę, należy zwrócić uwagę na klawisze. Są one wykonane z tworzywa sztucznego pokrytego przyjemną w dotyku matową powłoką/warstwą, dającą uczucie pewnego trzymania się palców na klawiaturze podczas pisania.
To, co powiązane z klawiszami to fakt, że klawiatura ma wyraźnie „laptopowy” charakter – profil jest płaski, skok przycisków jest bardzo niski, chodzą one zauważalnie ciszej niż w zwykłych klawiaturach plus – zostały wyposażone w technologię Scissors czyli unikalne i opatentowane rozwiązanie Enermaxa, zapewniające cichszą pracę i większą ergonomię pisania.
Kolejny punkt dla produktu, bo widać tu inżynierski wysiłek, nie tylko rzemieślnicze wykonanie
Zaglądając pod spód klawiatury możemy przyjrzeć się uważniej nóżkom, na których stoi. Tu znowu miłe zaskoczenie, gdyż używając bardzo prostego „triku” osiągnięto ciekawy efekt. Otóż regulacja kąta pochylenia jest trójstopniowa, nie zaś dwu, jak w większości klawiatur. Wszystko za sprawą dwóch nóżek, które rozkładają się z jednego miejsca.
Rozwiązanie genialne w swej prostocie, a dające większe możliwości regulacji niż zero-jedynkowa regulacja w praktycznie wszystkich innych urządzeniach tego typu. Dodatkowo, dzięki gumowanym zakończeniom oraz wadze – całość jest niezwykle stabilna i trudno o przypadkowe i niechciane przesunięcia, nawet podczas gorącej rozgrywki czy bardzo szybkiego pisania.
Dodatki, które nie rzucają się w oczy, kryją się na lewej oraz górnej ściance. Są to odpowiednio złącza na słuchawki oraz mikrofon i 2-portowy hub USB.
Tak, nie ma czemu się dziwić – klawiatura spełnia rolę „przedłużacza”, dzięki wbudowanemu układowi audio z kodekiem AC97! W przypadku braku takich wyprowadzeń na głośnikach czy obudowie komputera – słuchawki do Skype’a można podłączyć wprost do klawiatury. Ich instalacja odbywa się przy pierwszym podłączeniu i potem są widziane w komputerze jako dodatkowe urządzenia do odtwarzania i nagrywania. Nieskomplikowane, a przydatne. Podobnie jak dwa porty USB, które znajdziemy „za” klawiaturą. W dobie wszechobecności standardu USB i podłączania wszelkiej maści drukarek, MP3, pendrive’ów, dysków, ładowarek, telefonów, padów i mnóstwa innych rzeczy – takie dwa porty mogą ułatwić życie i sprawić, że nie będziemy zmuszeni do odłączania czegoś, aby zgrać sobie jeden obrazek na komórkę.
Wszystko, co tutaj opisaliśmy, składa się na opis samej klawiatury. Jej dopełnienie stanowi jedynie karteczka z informacją, jak podłączyć sprzęt i w jaki sposób skonfigurować nowe urządzenia audio. Tyle. Mało, jednak kupujemy klawiaturę i to ona ma być w opakowaniu.
Wady i zalety
Z tego, co napisano, może wyłaniać się zbyt piękny obraz klawiatury idealnej. Jednak nie jest tak do końca, choć i tak wiele do wypunktowania nie ma. Przede wszystkim (i podkreślić trzeba to stanowczo), klawiatura jest po prostu droga. Ceny w polskim Internecie zaczynają się od 290zł, kończą w okolicach 310zł! To dużo, zważywszy na fakt, że to tylko klawiatura. W cenie sporo niższej można znaleźć klawiatury oferujące albo sporo więcej funkcji albo przynajmniej tyle samo. Dodatkowo – na początku odnotowaliśmy niewielki problem z szybkim pisaniem znaków „:” i „)” czyli popularnego– pisanie tego tak, jak przywykliśmy kończyło się wyświetleniem jedynie dwukropka, bez nawiasu. Teraz jednak sytuacja poprawiła się, może chodziło jedynie o pewne „rozruszanie” klawiszy.
Dodatkowe zastrzeżenia pojawiają się wobec portów USB – ich umieszczenie nazwalibyśmy niefortunnym. Dla osób mających klawiaturę na wysuwanej półce, konieczne będzie jeszcze dalsze jej wysunięcie, aby dostać się do hub’a i włożenia pendrive’a. Poza tym - spotkać się można ze zdaniami, że porty USB podają za małe napięcia do zasilenia zewnętrznych HDD pozbawionych własnego zasilania. Jest to prawda, gdyż przykładowy dysk zewnętrzny A-data po podłączeniu do jednego USB zaczyna działać, jednak nie jest wykrywany przez komputer. Dopiero podpięcie drugiej wtyczki do gniazda obok skutkuje poprawną pracą dysku - nie jest to wielka wada, lecz ostatecznie próba podłączenia zewnętrznego HDD wymusza na nas zajęcie dwóch portów. Ostatnią, lecz dla nas najpoważniejszą wadą, jest klawisz Backspace. Tak, jak uwielbiamy ten duży Enter (oraz spację normalnych rozmiarów!), tak maciupeńki Bakspace jest okropny (dodatkowo od klawisza Insert dzieli go zaledwie 5 mm, podczas gdy inne klawiatury oferują odstęp ok. 1 cm i nagminne jest „duszenie” Inserta w celu skasowania liter)! Z informacji producenta wynika, że jest to zgodne ze standardem QWERTY, jednak rozwiązanie to „boli” – wystarczyłoby przerzucić gdzieś Backslash i pozostawić duży Backspace, a układ mógłby służyć za wzór dla innych producentów. Kończąc temat klawiszy – przez zastosowanie technologii Scissors utrudnione zostało czyszczenie klawiatury. Po jakimś czasie użytkowania warto sprzęt rozebrać i wyczyścić z futra zwierząt, kurzu, kłaczków, okruszków. Przez „technologię nożyc” klawisze wkładają się naprawdę trudno. Dość powiedzieć, że włożenie klawisza „0” zabrało 15 minut! Może dalej byłoby łatwiej (po nauczeniu się, jak należy to robić), jednak faktem pozostaje, że możemy zapomnieć o zwykłym przyłożeniu i wciśnięcia klawisza na miejsce.
Przechodząc do zalet wspomnieć należy o kilku rzeczach. Tak, jak w wadach podkreślona została cena, tak znów wrócimy do wyglądu. Absolutnie minimalistyczny i oszczędny, jednak piękny w swej prostocie. Poza tym porty USB oraz stereo/mic. Dwa warianty kolorystyczne – srebrny i matowo czarny ze srebrnymi szlifami. Pełen układ klawiszy, bez zbędnych dodatków. Waga oraz nóżki podtrzymujące. Ergonomia oraz cichość pracy klawiszy. Wszystko to sprawia, że klawiatura jest, jaka jest – czyli świetna.
Podsumowanie
Po kilku tygodniach obcowania z tym sprzętem werdykt staje się dość klarowny. Dla osób ceniących sobie pewną nutę sztuki i elegancji – klawiatura ta będzie jedynym wyborem. Użyte materiały, dbałość o detale i wręcz jubilerskie szlify sprawiają, że jest to małe, komputerowe dzieło sztuki. Dla maniaków multimediów i „drugiej klawiatury” z funkcjami multimedialnymi, pozostanie tylko ładną ciekawostką. Dla osób zainteresowanych nienachalnymi i przydatnymi dodatkami, dołączonymi do standardowej klawiatury może być wartym rozważenia wyborem.
Niemniej – Autor recenzji swoją klawiaturę Logitech Media Keyborad spakował do pudełka i teraz gra, pisze i używa Enermax Aurora Premium Black jako „tej pierwszej”. Szczypta elegancji ukryta na półce z klawiaturą.
Plusy:- rewelacyjny wyglądMinusy:
- wysoka jakość wykonania
- porty audio i hub USB
- cicha praca klawiszy
- wygodna i komfortowa do pisania
- ogumowane stopki z możliwością trzystopniowej regulacji wysokości- cena! (290-310 zł)Główną wadą i skutecznym "odstraszaczem" będzie dla wielu cena. Gdyby, jakimś cudem, producent zdecydował się ją obniżyć - należy się "5", a tak dajemy 4,5 dla Aurory!
- "Backspace-Insert" dwa bratanki; zdecydowanie za blisko
- mały Backspace
- utrudnione wyjmowanie i wkładanie klawiszy (choć nie każdy będzie to robić)
Mimo wszystko (gdyż plusy są w absolutnej przewadze!) – znaczek „Wybór Redakcji” przyznajemy bez wahania.
Autor: Bartosz "Omen" Figura
Korekta: Daniel "spinnaker" Laskowski
Za dostarczenie do testów klawiatury Aurora Premium dziękujemy firmie Enermax.
![]()




















Odpowiedź z Cytatem
Jednak kolor znaczka mi tu nie pasuje ;P





Ale koła to onie nie wynaleźli
Zależy od upodobań userów, niektórzy cenią komfort i jakość, bardziej niż masę dodatkowych przycisków (dla niektórych szybciej jest kliknąć 2 razy myszką niż szukać przycisków na klawce 